Zaznacz stronę

PROGRAM SPEKTAKLU

Scena 1. Koncert

Robert Schumann dyryguje orkiestrą, porusza ciała, które na kształt instrumentów, wydają ruchem pierwsze dźwięki utworu. Koncert trwa, w umyśle artysty zawieszony między rzeczywistością, a sennym majakiem. Narastający ból prawej ręki sprawia, że Robert nie jest w stanie precyzyjnie prowadzić dźwięków. Pojawia się Clara, łagodnie wkracza w strumień myśli i pomaga nadać odpowiedni kierunek kompozytorowi. Delikatny kobiecy kształt staje się podporą dla męża, daje mu poczucie, które po mimo zmagań z własnym ciałem, uda mu się doprowadzić koncert do ostatniego brzmienia.

Scena 2. Retrospekcja Związku

Szelest obrazów z kliszy wspólnej pamięci Clary i Roberta. Wspólny pamiętnik – mieszczący niegdyś ich myśli, emocje i prośby – pojawia się pomiędzy nimi. To podróż po przestrzeniach zapisanych stron, przemierzanie nut i obrazów dni, które poprzecierane są chorobą Roberta. Szczęśliwa i aksamitna przeszłość ściera się tu z brzmieniem lepkim i gęstym – pochodzącym od omamów słuchowych, depresji i lęków pianisty.
Migawki strachu łagodzi postać Clary, za jej sprawą wszystko wraca do normalnej formy.

Scena 3. Kołysanka

Robert schodzi ze sceny, po nim pojawia się ośmioro dzieci. Szelest słów budzi zmęczenie, a Clara gładzi w przestrzeni dzieci do snu.

Scena 4. Zdjęcie

Clara z dziećmi przygotowują się do wspólnego zdjęcia. Niespodziewanie pojawia się przyjaciel rodziny – Johannes Brahms. Ciała Clary i Johannesa stają się rodzajem alfabetu, który najmłodsi z zaciekawieniem obserwują niezwyką kompozycję w nieoczywistym crescendo. Cztery następujące po sobie duety obrazują etapy relacji głównej bohaterki z Brahmsem. Pierwsze spotkania w fortissimie zachwytu. Kolejne wzajemne przenikania tulone dźwiękiem, których rytm wpływa na relację z dziećmi. Następnie stopniowe przedzieranie się pragnień spod zaszytych milczeniem ust. Wzajemne przyciąganie zwieńczone jest dialogiem ciał zapoczątkowanym przez Brahmsa. Kompozytorzy szukają wspólnej metody wychowania dzieci, które radośnie i ufnie wzrastają, aż do momentu powrotu Roberta. Mąż Clary i widzi obraz szczęśliwej rodziny, w której na jego miejscu stoi młody przyjaciel.

Scena 5. Trójkąt Miłosny

Robert poznaje Brahmsa, a podanie dłoni świadczy o uznaniu talentu młodego kompozytora. Rozpoczyna się rozmowa na trzy ciała. Rozmowa o najważniejszym – muzyce i Clarze. Słowa są zbyt ciężkie i niewygodne. Drugie połączenie dłoni Roberta i Johannesa przedstawia ich już jako męża i kochanka Clary. Kobieta przy Brahmsie zdaje się tworzyć lustrzane odbicie relacji z Robertem, ale przy kochanku odczuwa znacznie więcej zrozumienia i bliskości. Clara i Brahms uciekają.

Scena 6. Solo Roberta

Na scenę wchodzi siedem nut, z których Robert komponuje nowy utwór. Ciało faluje w przestrzeni, poddaje się na zmianę momentom słabości i sile geniuszu, słuchowym halucynacjom i precyzji dźwięku. Do momentu, gdy ból ręki staje się najgorszym koszmarem.

Scena 7. Solo Brahmsa

Każde poruszenie znaczy tu co innego – mgawki myśli, emocji, poczucie braku przynależności przeplatane z romantycznością, pożądaniem i niezgodą. Zagubienie w pracującej bezszelestnie ciszy melancholii.

Scena 8. Karnawał

Ciała w szaleństwie radości przenikają przestrzeń. Nieokiełznana euforia trwa w najlepsze, gdy dochodzi do próby samobójczej – Robert skacze z mostu do Renu.

Scena 9. Szpital Psychiatryczny

Pielęgniarki zakładają Robertowi kaftan, obok ona, prawie gotowa na ostatnie spotkanie z mężem. Przestrzeń przesiąknięta jest jej imieniem. Clara, Clara, Clara… Wokół wiją się ciała bezkształtne, powykręcane – zanika granica między szaleństwem, a normalnością. Świat zaczyna gasnąć gdy Clara idzie do przodu po pożegnaniu z Robertem.

Scena 10. Ostatnie spotkanie z Brahmsem

 Strach przed odpowiedzialnością dławi Brahmsa i wzmaga chęć porzucenia Clary. Pozostawia kobietę samą na scenie.

Scena 11. Solo Clary

Strumień myśli rozdziera Clarę. Każde poruszenie, gorzkie i gryzące, obnaża bohaterkę, potęguje emocje, wzmaga ból. Kruche ciało – tak długo oddane walce – upada. Na scenie rozbrzmiewa niemy krzyk, powietrze nasiąka rozpaczą. Na scenie pojawiają się Robert Schumann i Johannes Brahms. Troje bohaterów odchodzi w cień – wraca do świata umarłych.